Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026 4/4

Dzień 7
O 9:00 rano poszedłem zwiedzać Twierdze Boyen w Giżycku. Twierdza Boyen w Giżycku powstała w latach 1843 – 1855 jako obiekt blokujący strategiczny przesmyk pomiędzy jeziorami Niegocin i Kisajno. Tak na wejściu pomagałem Finom ogarnąć parkomat tylko w języku polskim. Skąd oni mają wiedzieć że najpierw trzeba niebieski kliknąć żeby wybrać kartę, a potem zielony przycisk żeby potwierdzić. Ogólnie twierdza bardzo duża. Aż idzie się po niej pogubić i nie wiadomo w którą stronę dalej iść. W sumie dość mało opisów. Tak tylko jest frajda z chodzenia po obiekcie, ale poza tym nic więcej. Dobrze, że chociaż mapkę dawają, ale oznaczenia nie są idealne.ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

No to ruszyłem na południe, na punkt widokowy nad największe jezioro w Polsce Śniardwy. Jak się tak patrzy aparatem przez wizjer to nie czuć tej wielkości. Jezioro jest długie na ponad 22km i szerokie na 13.4km.ZdjęcieZdjęcie

A ja znalazłem się w Mikołajkach mieście położonym między Jeziorem Tałty a Mikołajskim, które jest podłączone z Śniardwym. Obeszłem sobie wybrzeże, zaliczyłem kładkę i z powrotem do samochodu. Nie było tu nic więcej dla mnie, ale może tu wrócę na jakiś całodniowy rejs statkiem po mazurskich jeziorach.ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

No to kolejne miasto Mrągowo. Tu podobnie obejście centrum i zobaczenie jeziora CzosZdjęcie
Słynny amfiteatrZdjęcie
Tutaj też zjadłem super kartacze w restauracji Ciepłe Kluchy.Zdjęcie

Czas na Olsztyn. Kolejne miasto wojewódzkie na liście. To już do zwiedzenia pozostało mi tylko Opole i Kielce, choć już w granicach tych miast już byłem :)
Stary Ratusz w Olsztynie zlokalizowany na Rynku Starego Miasta. Budynek wzniesiono około 1500 roku w stylu gotyckim, a później przebudowywano w stylu barokowym. Dosyć ciasno na rynku, jak na wojewódzkie miasto.Zdjęcie

Zamek Kapituły WarmińskiejZdjęcie

Kościół ewangelicko-augsburski pw. Chrystusa ZbawicielaZdjęcie

Pomnik Mikołaja Kopernika. Mikołaj Kopernik spędził w Olsztynie blisko 5 lat, pełniąc funkcję administratora dóbr kapituły warmińskiej.Zdjęcie

No nie powiem, że dosyć ekspresowo mi to poszło, ale po tygodniowej podróży, to już nie miałem ochoty wymyślać sobie atrakcji w miastach. Raczej spacerek po najważniejszych punktach i jazda dalej w kierunku domu. Rozpoznanie zrobione, będę wiedział gdzie mogę wrócić :D
Wyjazd ma się ku końcowi trzeba go zakończyć dobrym akcentem... 


Dzień 8
Zakończenie

Te Mazury zaczęły mi gubić przyjemność z podróży. W tych miastach nie mogłem znaleźć nic dla siebie. Na Podlasiu było zdecydowanie inaczej.
Kolejny dzień się zaczął i dojechałem na same otwarcie do Parku Etnograficznego w Olsztynku. Widziałem na mapie, że jest dość duży, więc postanowiłem zobaczyć czy warto.
Oczywiście na początku byłem sam i było zdecydowanie warto. Totalnie można przenieść się w dawne czasy, właśnie przez tą wielkość skansenu, wszystko odpowiednio odwzorowane, a do tego pracownicy poprzebierani w dawne stroje wykonujący pracę w terenie. Jedna pani zrywała zioła w specjalnym miejscu inna zmiatała przed chatą. Można było porozmawiać i usłyszeć ciekawostki. Zagrody ze zwierzętami również na plus. Minusik za remonty, ale nowości same nie powstaną. Dla mnie to była super atrakcja, myślałem, że spędzę tutaj z 30minut, a zeszło mi prawie 1.5h.ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Dzień się bardzo dobrze zaczął, dalej trafiłem do nowego otwartego (2022) muzeum bitwy pod Grunwaldem. Widać, że nowo budowane, bo w takim surowym betonowym klimacie. Ogólnie w porządku, ale krótko. Znów się chodzi z audio-przewodnikiem.Zdjęcie
Najlepsze wrażenie robi pole bitwy, w sumie nie byłem świadomy, że jest to w taki sposób zagospodarowane. Przypadkowo się znalazłem w skansenie jak i tutaj.ZdjęcieZdjęcie

Z zaplanowanych rzeczy to wspiąłem się parę metrów na najwyższy punkt województwa warmińsko-mazurskiego. Najwyższy szczyt Wzgórz Dylewskich - Dylewska Góra (312 m n.p.m.) Wzgórze Morenowe, wszedłem sobie na małą wieżę widokową. Piękny widok, ale nic szczególnego na horyzoncie nie wpadło mi w oko. Na północy Polski nic nie pobije Wieżycy na Kaszubach :DZdjęcieZdjęcie

Na sam koniec zostawiłem sobie prawdziwą ucztę. Wpadłem do Jacka z Pizzerii Jolanta w Bydgoszczy na pizze 10 mięs. Do tego sos bekonowy, zajebista pizza. Jacek przeniósł pizzerię w nowe miejsce i byłem tam przed oficjalnym otwarciem :D 
https://maps.app.goo.gl/wMr1YWpjAVAQGFoV8Zdjęcie

Dojeżdżając do domu na liczniku mi wybiło 1960km. Aż się nie chce wierzyć, że tyle wyszło.Zdjęcie

Myślę, że z pewnością pominąłem wiele ważnych punktów, ale wszystko robiłem według własnego samopoczucia i aktualnych pomysłów. Wszystkie nocki miałem w namiocie, co bardzo ułatwiło przemierzanie kilometrów i zaoszczędziło dużo pieniędzy. Z Podlasia jestem mega zadowolony, to co traktowałem z najwyższym priorytetem spodobało mi się najbardziej. Było co oglądać i wokół tego była całkiem niezła historia. Z minusów to jednak gdy się zwiedza ośrodki miejskie i miejsca zagęszczone to trochę brakuje komfortu, normalnego noclegu. Trzeba mieć kawał doświadczenia i cierpliwości, żeby wiedzieć gdzie się dobrze zatrzymać namiotem. Zabawa w chowanego samochodem. Na Mazury to najlepiej mieć kompana podróży. Ciekaw jestem kiedy wrócę na te tereny i jaki pomysł będę miał w przyszłym roku na moje wakacje.

Prześlij komentarz

0 Komentarze

Ad Code

Responsive Advertisement