Hej!
To będzie krótka relacja z mojego wyjazdu z kumpelą w Sudety. Zaznaczę na początku, że ona nie była w górach kilkanaście lat i nigdy nie spała w namiocie, więc dla niej osobiście było to duże przeżycie.
Prognoza pogody mocna czarowała przed wyjazdem więc musiałem wybrać bezpieczne opcje.
Także w piątek po pracy ruszyliśmy do Schroniska Szwajcarka w Rudawach Janowickich.
Przełęcz Karpnicka i Śnieżka
W schronisku dosyć pusto, trochę ludzi na zewnątrz siedziało. Rozłożyliśmy namiot i siedzieliśmy sobie w środku schroniska do nocy.
Noc upłynęła całkiem dobrze, rano było ciężko wstać, ale tak to każdy ma co śpi w moim namiocie w którym zawsze jest ciemno :D
Na spokojnie zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy zdobyć Krzyżną Górę. Ogólnie kolejny raz uświadamiałem ludzi, że schody na Sokolika są zamknięte i nie ma sensu tam iść.
Krasnoludek się schował na Husyckich Skałach.
W długi czerwcowy weekend mamy zawsze kursy wspinaczki w Rudawach. Cała masa wspinaczy na ścianach w różnych miejscach.
Widok z góry na Karkonosze i Izery
A tutaj Jelenia Góra
Zeszliśmy tą trasą w dół. Na samym końcu zaczęło padać. Udało nam się akurat zdążyć. Przez godzinną drogę do Jakuszyc zdążyło się wypadać i w słońcu mogliśmy kontynuować wędrówkę. Wybrałem trasę przez Izery, przewyższeń praktycznie nie ma, widoków parę pięknych się za to znajdzie.
Nasza trasa:
Stacja Turystyczna Orle od niedawna z nowymi gospodarzami. Tak wszedłem do środka i faktycznie posprzątane jest i o wiele lepiej to wygląda. Co do reszty to nie mam pojęcia jak się zmieniło. Mieliśmy tutaj rozstawić namiot i iść dalej, ale stwierdziłem, że dam radę to wszystko nieść, i rozbijemy się w Chatce Górzystów.
Trasa jest w sumie dedykowana dla rowerzystów, pieszych było bardzo mało. Chyba też muszę tu wkroczyć z rowerkiem :D
Kobyla Łąka i płynąca Izera.
Hala Izerska
A to ja dygający wszystko :) Sam namiot coś ponad 4kg dobrze, że jestem teraz w TOP formie :D
Oczywiście nocleg w Chatce Górzystów. Wybór nie mógł być inny. Jak ja tu dawno nie byłem. Jak zawsze kolejka po naleśniki była i nie zawiodłem się nadal świetne smakują i to za 25zł porcja. Jeśli się nocuje to nawet jest taniej i co najważniejsze tańsze jest też piwko. Po 10zł dawałem za zwykłe czeskie ciemne lub jasne.
Wieczór super, ruch pod schroniskiem był. Poleżało sobie na kocyku i miło spędziło czas.
W nocy padało, na szczęście rano było już ładnie.
Rzadko się zdarza że jem w schronisku, ale śniadanie w Chatce naprawdę super. Za 25zł zestaw śniadaniowy. Jest nawet miód w kieliszku :D
Ruszyliśmy w dobrym tempie na trasę, bo znów zapowiadali deszcze.
Trasa:
Tu już raczej bez widoczków, na dłuższą trasę nie było niestety czasu.
W ten weekend odbywały się zawody MTB w Jakuszycach i co chwilę przyjeżdżały grupki kolarzy.
Ta linia kolejowa Szklarska - Jakuszyce i dalej naprawdę mnie zaintrygowała. Trasa przez góry musi być niezłą atrakcją turystyczną.
To taki luźny weekend. Kumpeli się podobało, ja odświeżyłem sobie pamięć w Izerach, więc zadowoleni wróciliśmy do domu.

0 Komentarze